29.04.2009
Zespołowa gra
„Łączenie” to zresztą bardzo ważne słowo na tegorocznych targach. Łączone stoiska, wspólne działania promocyjne – tak postąpiły chociażby firmy Diesel i Moroso oraz grupa wystawców z Danii, na czele ze znanym producentem mebli tapicerowanych, firmą Eric Jorgensen. Wspólnie powstają też produkty – np. okapy wentylacyjne ze zintegrowanym oświetleniem stworzone przez marki Elica i Artemide. Stoi za tym ekonomia, ale również chęć połączenia technicznego know-how. Z kolei łączenie w ramach jednego przedmiotu różnych materiałów to możliwość zarówno osiągnięcia ciekawego efektu estetycznego, opartego na kontraście, jak i możliwość fuzji cech materiałów. Metal jest twardy, sztywny nawet w postaci cienkich drutów – to idealny towarzysz dla miękkich, skórzanych bądź tekstylnych poduch sofy. Drewno jest sprężyste, tworzywo odporne na zarysowania i lekkie – taki duet da nam ciekawe, lekkie i wygodne krzesło. Łączyć można też funkcje – tak jak Rotaliana, która zaproponowała połączenie lampy, zegara i odtwarzacza mp3 lub lampy i wentylatora.
Wielka sofa się stroi
Wśród sof królują formy proste, rozległe, wyposażone w mnóstwo poduszek, czasem zamknięte ramą drewnianego lub metalowego stelaża, ograniczone skórzanymi pasami i wyplotami. Inna wersja to systemy modułowe, często rozbudowywane w dość swobodny sposób, wyłamujący się z ograniczeń linii i kąta prostego. Nadal podobnie jak w ubiegłym roku mnóstwo marszczeń, przeszyć, szczypanek, pikowań, suwaków, nitów, guzików. Wiele mebli nieco workowatych, w luźnych tapicerkach typu „baggy”. W fotelach różnorodność form, zaskakujące proporcje, dużo uwagi zwróconej na wygodę. Wnętrza ożywiają ciekawe w formie pufy czy poduszki. Bardzo widoczna grupa to meble tapicerowane typu „outdoor” czyli przeznaczone do użytku na zewnątrz – to możliwe jest dzięki specjalnym, odpornym na wilgoć i promienie UV tkaninom oraz tworzywom sztucznym.
Zmysłowe tonacje
Tapicerki zdecydowanie jednobarwne. Sporadycznie pojawiają się wzory: geometryczne, kropki, pasy, malarskie plamy. Jedyny sposób na urozmaicenie to łączenie różnych kolorów, faktur, materiałów. Łączenia kontrastowe lub przechodzące ton w ton. Czasem na jednym „poduszkowcu” mamy kilka odcieni tego samego koloru i kilka tkanin – dominuje wełna oraz len, ale sporo jest też weluru o jednolitej powierzchni i lśniącej satyny. Kolorystyka to brązy, szarości, naturalne pastele, biel, kość słoniowa, beże, wypłowiałe błękity, fiolety. Czasem ta szaro-burość jest przytłaczająca, ale bywa tez bardzo szlachetna dzieki najwyższej jakości materiałom. Drugi zestaw to czerń i biel oraz kolory intensywne: błękit, zieleń, żółć, oranż, róż, granat.
W krzesłach obok miksu materiałów dominują odwołania do klasyki, do archetypicznych, czasem wręcz nieco topornych form. Krzesła przypominają zabawkowe meble lub dzieło jakiegoś domorosłego stolarza. To zresztą kolejny modny nurt – dobrze gdy mebel wygląda na „zrobiony”, a nie na „wyprodukowany”. Akcentem „hand made” może być wyplatane siedzisko lub haft na tapicerce – tak jak na nowej sofie Patricii Urquioli dla Moroso.
Materiały są eksponowane, ich faktury, struktury wychodzą na plan pierwszy – sklejka to sklejka, włókno szklane to włókno szklane, szkło to szkło. Ale jednocześnie, jakby z przekory, projektanci żartują sobie z ograniczonych przecież możliwości naszych zmysłów. Tak właśnie zrobiły projektantki z Front Design wymyślając dla Moroso sofę ze „sztuczną”, nadrukowaną draperią i regały przez których fronty widać „zawartość” - dla nowej marki Skitsch.
Materiały łączcie się!
W meblach skrzyniowych również mamy materiałowy miks – najdobitniej było to widać na garderobach włoskiej firmy Flou i na komodach z nowej kolekcji Gervasoni – Sweet. Nadal ważne są oryginalne struktury, zabawa podziałami, układami pionowych i poziomych elementów. Jeśli mebel jest z litego drewna lub fornirowany koniecznie należy to uwypuklić, zresztą klejone drewno i sklejka, a nawet płyta OSB (tak jak na stole Torda Boontje dla Moroso) również nie są materiałami „gorszymi”. Kolory drewna zdecydowanie naturalne – obok popularnego orzecha mamy wielki come back wszelkich gatunków europejskich, a zwłaszcza dębu. Jeśli mamy elementy lakierowane, wtedy wprowadzamy mondrianowskie kolorowe płaszczyzny lub w ramach jednego koloru eksperymentujemy z płaszczyznami frontów: np. proponując „kryształowe” szlify lub załamania powierzchni. Najczęściej jednak pozostajemy w krainie wszechobecnej bieli – matowej, połyskliwej, łączonej z minimalnymi dawkami czerni bądź szarości.
Stary dywan i lampa z recyklingu
W dodatkach i akcesoriach do wnętrz mamy podobne inspiracje i trendy. Z jednej strony naturalne materiały, ręczne wykonanie i ekologiczne podejście do tematu – z drugiej przedmioty powstałe przy użyciu „kosmicznych” technologii i materiałów. Nowoczesne „etno” sąsiaduje z futurystycznym „techno”, tak jak na stoisku Moroso, gdzie „poprzecierane” dywany stanowiły tło dla nowoczesnych mebli z tworzyw sztucznych. Zniszczone, a konkretnie „pomalowane” sprayem orientalne dywany w odcieniach błękitu prezentowało też Gervasoni. Czy to ukryty przekaz – nie wyrzucaj?
Inna szkoła to stawianie na klasykę. Spokojna porcelana i szkło, taka jak najnowsza kolekcja Alessi, wełniane jednobarwne pledy, reedycje lamp-ikon designu, dywany o naturalnej kolorystyce, wyróżniające się ciekawą fakturą, a także maty z naturalnych surowców. To wszystko rzeczy bezpieczne, zawsze na czasie, zawsze mające swoich zwolenników, wyróżniające się jakością i precyzja wykonania
Akcesoria mogą być bardzo designerskie. Jaime Hayon zaprojektował kolekcję wazonów dla firmy Baccarat, a Ron Arad dywany dla Nani Marquina. Paola Navone proponuje szkło ozdobione ulubioną koronką, a Monica Forster – świeczki-rzeźby. Ale równie inspirujące mogą być przedmioty tworzone przez nieznanych z imienia i nazwiska rzemieślników z krajów Trzeciego Świata – ważna jest oryginalność, charakter i funkcjonalność.
| < Poprzednia |
|---|






